
GetResponse Webinars
autorstwa GetResponse
3,4
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Dla firm
- Oceny
- 3,4
- Cena
- Free
- Pobierz
- 100.00K
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
Jeśli prowadzisz szkolenia online, spotkania dla klientów albo prezentacje sprzedażowe, GetResponse Webinars może być wygodniejszym sposobem uczestniczenia w webinarze niż ciągłe szukanie komputera. Zainstalowałem tę aplikację z myślą o sytuacji, w której zaproszenie na wydarzenie przychodzi w środku dnia, a ja jestem poza biurem. Najważniejsze wrażenie jest proste: to mobilny dostęp do webinarów GetResponse, a nie rozbudowane centrum zarządzania całym marketingiem.
Warto od razu pomyśleć o tym, kto jeszcze korzysta z telefonu lub tabletu, na którym aplikacja ma być używana. W domu wspólne urządzenie może służyć jednej osobie do szkolenia, a innemu domownikowi do zupełnie innych spraw. Najwygodniej potraktować udział w webinarze jako osobne zadanie: przed spotkaniem sprawdzić zaproszenie, przygotować słuchawki i upewnić się, że osoba korzystająca z urządzenia wie, kiedy będzie ono potrzebne.
To rozróżnienie ma znaczenie. Aplikacja jest przeznaczona dla firm i została przygotowana przez GetResponse, więc najlepiej pasuje do osób, które już korzystają z webinarów organizowanych w tym środowisku albo regularnie dostają zaproszenia na takie wydarzenia. Jest bezpłatna, działa na urządzeniach z Androidem od wersji 7.0, a jej obecna wersja to 4.0.2. W sklepie ma średnią ocenę 3,4 przy około trzystu ocenach, więc nie traktowałbym jej jako bezdyskusyjnie dopracowanego narzędzia dla każdego.
Od zaproszenia do udziału w webinarze
Zanim przejdę do wygody samego oglądania, zwracam uwagę na drogę od otrzymania zaproszenia do wejścia na spotkanie: przy wspólnym urządzeniu dobrze wcześniej ustalić, kto i kiedy będzie z niego korzystać. Takie przygotowanie ogranicza pośpiech tuż przed rozpoczęciem i ułatwia zachowanie prywatności na telefonie.
Punkt wyjścia: kiedy telefon naprawdę wystarcza
Najbardziej praktyczny scenariusz wygląda tak: rano dostaję zaproszenie na prezentację, w kalendarzu mam już inne zadania, a na kilka minut przed rozpoczęciem jestem w drodze lub siedzę w innym pomieszczeniu. W takiej sytuacji aplikacja pozwala potraktować telefon jako wejście do wydarzenia. Nie muszę uruchamiać pełnego komputera tylko po to, żeby posłuchać prowadzącego.
Podobnie może wyglądać dzień pracy w domu. Jedna osoba potrzebuje telefonu do webinaru, podczas gdy pozostali domownicy korzystają ze wspólnego sprzętu albo z domowej sieci. Zamiast zakładać, że każde urządzenie pozostaje dostępne przez cały dzień, warto z góry uzgodnić godzinę spotkania i wybrać miejsce, w którym dźwięk nie będzie przeszkadzał innym. To mały gest, ale ogranicza nerwowe szukanie słuchawek i urządzenia tuż przed rozpoczęciem.
To rozwiązanie ma sens również wtedy, gdy webinar jest częścią pracy zespołu. Handlowiec może dołączyć do prezentacji produktu, osoba odpowiedzialna za obsługę klienta może obserwować szkolenie, a właściciel małej firmy może uczestniczyć w spotkaniu edukacyjnym bez rezygnowania z bieżących obowiązków. Największą wartością jest tu mobilna dostępność, nie rozbudowany zestaw narzędzi organizatora.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Przed rozpoczęciem warto jednak zadbać o podstawy. Telefon powinien mieć stabilne połączenie z internetem, a ja zalecam sprawdzenie poziomu baterii i użycie słuchawek, zwłaszcza w miejscu publicznym. Te czynności brzmią banalnie, ale przy webinarze prowadzonym na żywo nawet krótka przerwa w obrazie lub dźwięku może oznaczać utratę ważnego fragmentu prezentacji.
Pierwsze uruchomienie i przygotowanie
Po instalacji nie oczekiwałbym doświadczenia podobnego do aplikacji do wideokonferencji, która od razu pokazuje listę kontaktów, czaty i ostatnie spotkania. GetResponse Webinars jest narzędziem podporządkowanym uczestnictwu w webinarach. Dlatego najlepiej zaczynać od konkretnego zaproszenia lub wydarzenia, a nie od przeglądania aplikacji w poszukiwaniu rozbudowanego pulpitu.
Przy współdzielonym urządzeniu dobrze rozdzielić sprawy zawodowe od prywatnych bez komplikowania samego udziału. Zanim otworzę zaproszenie, sprawdzam, czy korzystam z właściwego profilu i czy nie zostawiam otwartych dokumentów, których nie chcę pokazywać osobie siedzącej obok. To praktyczny nawyk przy każdym spotkaniu online, a szczególnie wtedy, gdy po zakończeniu webinaru telefon wraca do wspólnego użytku.
W praktyce przygotowanie powinno wyglądać następująco:
- otwieram zaproszenie na webinar i sprawdzam, czy wydarzenie jest właściwe;
- uruchamiam aplikację odpowiednio wcześniej, zamiast czekać do ostatniej chwili;
- sprawdzam, czy dźwięk jest kierowany do właściwego urządzenia;
- wybieram miejsce, w którym mogę skupić się na prezentacji;
- zostawiam sobie możliwość szybkiego przełączenia na komputer, jeśli telefon okaże się niewygodny.
Ten ostatni punkt jest szczególnie ważny. Telefon świetnie sprawdza się jako plan awaryjny albo urządzenie do biernego uczestnictwa, ale nie zawsze będzie najlepszym ekranem do długiej prezentacji, analizy wykresów czy pracy z materiałami towarzyszącymi. Na małym wyświetlaczu łatwiej przeoczyć szczegół, a trzymanie telefonu przez całe spotkanie może być mniej komfortowe niż korzystanie z laptopa.
Przebieg uczestnictwa krok po kroku
Gdy webinar się rozpoczyna, najważniejsze jest szybkie wejście w rolę uczestnika. Nie instalowałbym tej aplikacji z oczekiwaniem, że zastąpi cały system do tworzenia wydarzeń. Jej naturalne zastosowanie to dołączenie do istniejącego webinaru GetResponse i śledzenie jego przebiegu z poziomu urządzenia mobilnego.
Jeśli kilka osób w domu potrzebuje tego samego urządzenia w zbliżonym czasie, lepiej ustalić kolejność wcześniej niż próbować przekazywać telefon w środku prezentacji. Webinar na żywo trudno zatrzymać na czas zmiany użytkownika, a każda przerwa może oznaczać utratę wątku. Przy dłuższym spotkaniu warto też od razu zdecydować, czy uczestnik zostaje przy telefonie, czy przenosi się do komputera, gdy ten będzie dostępny.
Podczas oglądania zwracam uwagę na trzy rzeczy: czy obraz i dźwięk pozostają zsynchronizowane, czy ekran nie jest zasłaniany przez powiadomienia oraz czy telefon nie przechodzi zbyt szybko w tryb oszczędzania energii. W przypadku ważnego szkolenia wyciszam zbędne komunikaty. To nie jest funkcja samego programu, ale prosty sposób na ograniczenie przerw, które potrafią zepsuć odbiór nawet dobrze przygotowanego wydarzenia.
Warto także ustalić sobie sposób robienia notatek. Jeśli webinar ma charakter szkoleniowy, przełączanie się między aplikacją a notatnikiem może być męczące. Ja w takiej sytuacji zapisuję tylko hasła i znaczniki czasu, a pełniejsze notatki uzupełniam po zakończeniu. Dzięki temu nie próbuję jednocześnie oglądać prezentacji, pisać długiego tekstu i pilnować połączenia.
Przekazanie uczestnika między urządzeniami
Najbardziej realistyczny przepływ pracy nie zawsze kończy się na telefonie. Często zaczynam udział mobilnie, a gdy wracam do biurka, przechodzę na komputer. Taki sposób pracy jest wygodny, ale wymaga odrobiny planowania. Jeśli webinar jest dla mnie ważny, uruchamiam go na telefonie tylko na początku, a potem korzystam z większego ekranu, gdy potrzebuję dokładniej widzieć slajdy lub równocześnie pracować z dokumentem.
W tym miejscu pojawia się pierwsze ograniczenie: aplikacja mobilna nie powinna być traktowana jako pełny zamiennik środowiska desktopowego. Telefon rozwiązuje problem dostępu, lecz nie usuwa fizycznych ograniczeń małego ekranu, mobilnego internetu i baterii. Najlepszy efekt daje używanie jej jako elastycznego wejścia do webinaru, a nie jako jedynego narzędzia do całego procesu.
Przydatny jest też scenariusz awaryjny. Jeśli połączenie na telefonie staje się niestabilne, przechodzę na sieć Wi-Fi albo komputer. Jeżeli dźwięk jest niewyraźny, sprawdzam słuchawki i głośność systemową, zamiast od razu zakładać, że problem leży po stronie samego webinaru. Taka prosta kolejność oszczędza czas, szczególnie gdy prowadzący już omawia kluczowy temat.
Przy przejściu z telefonu na komputer nie zakładam, że zmiana urządzenia będzie niewidoczna dla przebiegu spotkania. Przygotowuję komputer wcześniej, a telefon zostawiam jako zapas, dopóki nie upewnię się, że na większym ekranie mogę kontynuować udział. To rozsądniejszy układ niż wylogowanie się z działającego urządzenia, zanim alternatywa jest gotowa.
Co dzieje się po stronie organizatora
W przypadku webinarów firmowych ważne są również przekazania między osobami. Organizator przygotowuje wydarzenie, prowadzący prezentuje treść, a uczestnik dołącza z własnego urządzenia. Aplikacja znajduje się głównie po stronie odbiorcy. Nie rozwiązuje za organizatora problemu zaproszeń, przygotowania programu ani późniejszej obsługi uczestników.
Jeśli prowadzę firmę i chcę zorganizować szkolenie, nie wybierałbym tej aplikacji wyłącznie dlatego, że jest mobilna. Najpierw potrzebuję całego procesu webinarowego w rozwiązaniu GetResponse, a dopiero potem aplikacja może ułatwić uczestnikom dołączenie z telefonu. To ważna różnica między narzędziem dla widza a narzędziem do zarządzania wydarzeniem.
Przy pracy zespołowej pomocne jest też ustalenie, kto ma być uczestnikiem, a kto odpowiada za prowadzenie lub organizację. Jeśli pracownik ma tylko obejrzeć prezentację, nie musi planować całego wydarzenia ani szukać w aplikacji funkcji organizatorskich. Jasny podział ról pozwala uniknąć rozczarowania, że mobilny dostęp ma zastąpić narzędzia używane przez osobę przygotowującą webinar.
Z perspektywy uczestnika przekazanie jest prostsze: otrzymuję zaproszenie, otwieram właściwe wydarzenie i dołączam. Jeśli jednak zaproszenie prowadzi do miejsca, którego nie rozpoznaję, albo wydarzenie wymaga dodatkowych czynności, wygoda mobilnego dostępu szybko spada. Dlatego organizator powinien jasno opisać, jak wejść na webinar, a uczestnik powinien zachować wiadomość z zaproszeniem do momentu zakończenia spotkania.
Efekt końcowy: wygodny dostęp, ale nie pełne biuro
Po zakończeniu webinaru oceniam tę aplikację przede wszystkim przez pryzmat tego, czy pomogła mi uczestniczyć w wydarzeniu wtedy, gdy komputer był niedostępny. W tym zadaniu jej sens jest łatwy do zrozumienia. Możliwość dołączenia z telefonu zmniejsza tarcie organizacyjne i sprawia, że zaproszenie nie musi oznaczać konieczności siedzenia przy biurku.
Przy wspólnym telefonie warto po spotkaniu zamknąć materiały i oddać urządzenie, zamiast zostawiać je przygotowane do kolejnego webinaru bez uzgodnienia z domownikami. To nie wymaga żadnej specjalnej funkcji aplikacji; chodzi o zwykłą przejrzystość, kto korzysta ze sprzętu i kiedy. W pracy z zespołem podobna zasada pomaga uniknąć sytuacji, w której osoba odpowiedzialna za dalszą prezentację nie może odzyskać urządzenia.
Nie oczekiwałbym jednak, że sama aplikacja przeprowadzi mnie przez cały cykl pracy: od planowania wydarzenia, przez promocję, po analizę wyników i dalszy kontakt z odbiorcami. Jeśli właśnie tego szukam, powinienem patrzeć na pełną platformę webinarową lub rozwiązanie do wideokonferencji, a nie tylko na mobilnego klienta do uczestnictwa.
W codziennym użyciu doceniam też fakt, że aplikacja jest bezpłatna. To ułatwia wypróbowanie jej bez dokładania osobnego kosztu do udziału w wydarzeniu. Jednocześnie bezpłatność nie zmienia podstawowego kompromisu: wygoda mobilności idzie w parze z mniejszym ekranem i zależnością od jakości połączenia.
Gdzie ten przepływ zaczyna się psuć
Pierwszy problem pojawia się, gdy użytkownik oczekuje od aplikacji funkcji znanych z rozbudowanych narzędzi do spotkań online. Jeżeli potrzebuję zaawansowanej współpracy, wielu elementów zarządzania wydarzeniem albo komfortowego tworzenia materiałów, telefonowy dostęp do webinaru nie wystarczy. W takim przypadku lepszy będzie komputer i pełniejsze środowisko pracy.
Druga trudność dotyczy długich wydarzeń. Nawet gdy połączenie działa bez zarzutu, wielominutowe oglądanie prezentacji na telefonie może męczyć wzrok i ograniczać możliwość robienia notatek. Aplikacja jest przydatna w podróży, w przerwie między spotkaniami lub jako rozwiązanie awaryjne, ale nie zawsze będzie najwygodniejsza podczas całodniowego szkolenia.
Trzeci punkt to ocena dojrzałości produktu. Średnia 3,4 nie przekreśla aplikacji, ale sugeruje, że warto podejść do niej praktycznie, bez zakładania idealnego działania na każdym urządzeniu. Przed ważnym wydarzeniem zrobiłbym krótką próbę: otworzył zaproszenie, sprawdził dźwięk i upewnił się, że mój telefon radzi sobie z odtwarzaniem. Taki test jest rozsądniejszy niż odkrywanie problemu dopiero w chwili rozpoczęcia prezentacji.
Warto też pamiętać o oznaczeniu treści jako wymagających nadzoru rodzicielskiego. Dla dorosłego użytkownika biznesowego nie jest to najważniejszy element decyzji, ale rodzice powinni brać pod uwagę oznaczenie widoczne przy aplikacji, szczególnie gdy urządzenie jest współdzielone z dzieckiem. Sam fakt, że program dotyczy webinarów firmowych, nie powinien być automatycznie utożsamiany z aplikacją przeznaczoną dla najmłodszych.
W domu nie traktowałbym tego oznaczenia jako gotowego mechanizmu kontroli rodzicielskiej ani obietnicy, że aplikacja sama rozdzieli dostęp między dorosłych i dzieci. Jeśli urządzenie jest współdzielone, decyzja o tym, kto może z niego korzystać, pozostaje kwestią domowych zasad. W praktyce najczytelniej jest używać aplikacji w kontekście konkretnego zaproszenia i nie pozostawiać jej jako niesprecyzowanego „programu dla wszystkich”.
Dla kogo warto ją wybrać
Najlepiej widzę ją u osób, które regularnie uczestniczą w webinarach GetResponse i chcą mieć możliwość dołączenia z Androida. Sprawdzi się u pracowników pracujących hybrydowo, klientów zaproszonych na prezentację, uczestników szkoleń oraz właścicieli małych firm, którzy nie zawsze mają przy sobie laptop.
Może być też dobrym wyborem dla osoby, która ma jedno urządzenie do pracy i nie chce instalować na nim szerokiego zestawu komunikatorów tylko po to, by obejrzeć określony webinar. Jej sens pozostaje wtedy konkretny: uczestnictwo mobilne w wydarzeniach z tego środowiska. Nie zakładałbym jednak, że zastąpi aplikacje wykorzystywane w pozostałych częściach dnia.
Dobrym zastosowaniem jest także szybkie wejście na wydarzenie w sytuacji awaryjnej. Jeśli komputer aktualizuje system, sala konferencyjna jest zajęta, a webinar zaczyna się za chwilę, telefon może uratować udział. To konkretna korzyść, której nie trzeba sztucznie rozbudowywać dodatkowymi funkcjami.
Odradziłbym ją natomiast osobie, która szuka kompletnego narzędzia do wideokonferencji, prowadzenia spotkań zespołu lub codziennej komunikacji. Nie wybrałbym jej również jako jedynego rozwiązania do intensywnej pracy organizatora. W takich przypadkach lepiej zacząć od platformy oferującej pełne zarządzanie wydarzeniami, a aplikację mobilną traktować najwyżej jako uzupełnienie.
Jak wypada na tle zwykłych alternatyw
W porównaniu z dołączaniem do webinaru przez przeglądarkę na komputerze aplikacja wygrywa mobilnością i prostotą sytuacji „mam tylko telefon”. Przegrywa natomiast wielkością ekranu oraz wygodą pracy równoległej. Przeglądarka desktopowa jest lepsza, gdy muszę czytać drobne elementy prezentacji, pisać obszerne notatki albo przełączać się między materiałami.
Przeglądarka w telefonie może być rozsądnym rozwiązaniem, jeśli nie chcę instalować osobnego narzędzia albo mam jednorazowo dołączyć do wydarzenia. Aplikacja jest bardziej naturalna dla osoby, która regularnie korzysta z webinarów GetResponse, ale nie usuwa głównego ograniczenia telefonu: nadal trzeba oglądać treść na niewielkim ekranie i pilnować mobilnego połączenia. Dlatego wybór zależy bardziej od częstotliwości i warunków udziału niż od samej chęci posiadania kolejnej aplikacji.
W porównaniu z ogólnymi aplikacjami do wideokonferencji jej zastosowanie jest węższe. To zaleta, jeśli moim celem jest konkretny webinar GetResponse i nie chcę instalować uniwersalnego komunikatora. Jest to jednak wada, jeśli potrzebuję jednego programu do różnych typów spotkań, rozmów, czatów i współpracy zespołowej.
Na tle zwykłego oglądania transmisji w przeglądarce mobilnej aplikacja może być bardziej naturalnym wyborem dla osób, które często uczestniczą w wydarzeniach tego typu. Nie traktowałbym jej jednak jako powodu do porzucenia komputera. Najrozsądniejszy układ to telefon jako dostęp szybki i zapasowy, a większy ekran jako podstawowe narzędzie do długich lub wymagających prezentacji.
Moja ocena po przejściu całego scenariusza
GetResponse Webinars spełnia konkretną obietnicę: pomaga dołączyć do webinaru GetResponse z urządzenia mobilnego. Aplikacja pojawiła się w sklepie 13 grudnia 2016 roku i ma już ponad sto tysięcy instalacji, więc nie jest zupełnie niszowym eksperymentem. Te liczby mówią o zasięgu, ale nie zastępują własnego testu przed ważnym wydarzeniem.
Podoba mi się jej jasne zastosowanie. Nie muszę traktować telefonu jak pełnego biura, żeby docenić możliwość wejścia na prezentację poza stanowiskiem pracy. Największe zastrzeżenia dotyczą właśnie granic tego zastosowania: mały ekran, zależność od internetu i mniejszy komfort przy długim oglądaniu sprawiają, że nie będzie najlepszym wyborem dla każdego scenariusza.
Moja rekomendacja jest warunkowa: warto ją mieć, jeśli uczestniczysz w webinarach GetResponse i cenisz dostęp z telefonu, ale nie zastępowałbym nią komputera ani pełnej platformy do spotkań online. Przed ważnym szkoleniem uruchomiłbym ją wcześniej, sprawdził dźwięk i przygotował alternatywę. Wtedy aplikacja działa dokładnie tak, jak powinna: usuwa przeszkodę w dostępie, zamiast obiecywać więcej, niż mobilny klient webinaru może wygodnie zapewnić.
Jeśli szukasz prostego sposobu na uczestnictwo w wydarzeniu firmowym, możesz ją spokojnie przetestować. Jeżeli natomiast potrzebujesz planowania, prowadzenia i analizowania całych webinarów z poziomu telefonu, lepiej poszukać rozwiązania o szerszym zakresie. W mojej ocenie GetResponse Webinars jest użytecznym narzędziem pomocniczym dla uczestnika, a nie samodzielnym centrum pracy organizatora.
Zalety
- Obsługa webinarów na żywo, automatycznych i na żądanie.
- Wbudowane ankiety, czat oraz sesje pytań zwiększają zaangażowanie.
- Integracja z e-mail marketingiem ułatwia promocję wydarzeń.
- Możliwość nagrywania webinarów i udostępniania ich później.
- Szczegółowe statystyki pomagają ocenić frekwencję i aktywność uczestników.
Wady
- Pełne możliwości są dostępne dopiero w droższych planach.
- Konfiguracja zaawansowanych kampanii może być trudna dla początkujących.
- Limit uczestników zależy od wybranego pakietu.
- Interfejs bywa mniej intuicyjny przy większej liczbie funkcji.
- Do stabilnego prowadzenia webinarów potrzebne jest dobre łącze internetowe.
Często zadawane pytania dotyczące GetResponse Webinars
Czym jest GetResponse Webinars i do czego służy?
GetResponse Webinars to narzędzie do organizowania webinarów, spotkań online, prezentacji oraz szkoleń na żywo. Umożliwia prowadzenie transmisji w przeglądarce, zapraszanie uczestników, udostępnianie ekranu i materiałów, prowadzenie czatu oraz zbieranie kontaktów. Rozwiązanie jest skierowane głównie do firm, marketerów, trenerów i twórców, którzy chcą komunikować się z odbiorcami bez instalowania skomplikowanego oprogramowania.
Czy uczestnicy muszą instalować aplikację, aby dołączyć do webinaru?
Zazwyczaj uczestnicy mogą dołączyć do wydarzenia bez instalowania osobnej aplikacji, korzystając z linku otrzymanego od organizatora i kompatybilnej przeglądarki internetowej. To duże ułatwienie, szczególnie podczas zapraszania nowych odbiorców. Warto jednak wcześniej sprawdzić działanie kamery, mikrofonu, głośników oraz połączenia internetowego, ponieważ jakość spotkania zależy także od urządzenia uczestnika.
Jakie funkcje oferuje GetResponse Webinars podczas spotkania online?
Podczas webinaru można korzystać między innymi z transmisji audio i wideo, udostępniania ekranu, prezentowania plików, czatu oraz interakcji z publicznością. Organizator może odpowiadać na pytania, moderować rozmowę i angażować uczestników. Dostępne możliwości mogą zależeć od wybranego planu GetResponse, dlatego przed zakupem warto sprawdzić aktualne limity dotyczące liczby uczestników, czasu transmisji i dodatkowych funkcji.
Czy GetResponse Webinars umożliwia nagrywanie webinarów i udostępnianie ich później?
W zależności od planu i konfiguracji konta GetResponse Webinars może pozwalać na nagrywanie wydarzeń, a następnie udostępnianie materiału osobom, które nie mogły uczestniczyć na żywo. Nagranie może być przydatne jako powtórka, materiał szkoleniowy lub element kampanii marketingowej. Przed rozpoczęciem transmisji należy sprawdzić dostępne miejsce, ustawienia nagrywania oraz zasady przechowywania i udostępniania plików.
Czy GetResponse Webinars jest darmowe i dla kogo będzie najlepszym wyborem?
GetResponse Webinars jest przede wszystkim częścią ekosystemu GetResponse, dlatego dostępność funkcji zależy od aktualnego planu oraz ewentualnego okresu próbnego. Narzędzie najlepiej sprawdzi się u osób i firm, które oprócz webinarów potrzebują także e-mail marketingu, formularzy, automatyzacji i zarządzania kontaktami. Przed pobraniem lub rozpoczęciem korzystania warto porównać plany, limity oraz koszty po zakończeniu okresu testowego.
GetResponse Webinars
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu mobile@getresponse.com, odwiedź stronę https://www.getresponse.com/features/webinars.html lub zapoznaj się z jego https://www.getresponse.com/legal/privacy.html.













